sobota, 21 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień czternasty


Sobotnie zajęcia tradycyjnie rozpoczęły się od rozgrzewki, poprowadzonej przez Kasię. Były „skrzydełka”, „wbijanie piętami gwoździ w podłogę”, „całuski” oraz „koci grzbiet”, ale także skłony, wypychanie miednicy do przodu i powtarzanie samogłosek. Następnie „Groszki” zaprezentowały „Niebieskim Żarówkom” etiudę z lalką teatralną. W tej sekwencji ważny jest rytm, gest, mimika, zaangażowanie oraz to, by ruchy były pewne i energiczne. Oczywiście, nigdy nie ustawiamy się tyłem do widza, a grając lalką, próbujemy sprawić, by widz nie zauważał animatora. Istotne jest także znalezienie ruchowego odpowiednika dla danego efektu dźwiękowego. W trakcie podsumowującego próbę generalną omówienia Ania zwracała uwagę na pewne szczegóły techniczne (znikanie za kulisami) i kontakt między aktorami na scenie (zarówno wzrokowy, jak i słuchowy). Podkreślała, że pierwsze ruchy lalki są najważniejsze, a widz z każdego miejsca na widowni musi zobaczyć, co animator ma w ręce.

piątek, 20 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień trzynasty


Trzynasty dzień warsztatów rozpoczęła rozgrzewka, którą poprowadziła Kasia. Był więc masaż twarzy, nie zapomnieliśmy również o karku oraz ramionach. Po ćwiczeniach, polegających na powtarzaniu samogłosek, przyszła pora na kolejną próbę generalną. Ania, Kasia, Basia i Marlena udzielały „Groszkom” i „Żarówkom” cennych wskazówek (gdy jedna grupa mówi, druga skupia na niej całą swoją uwagę, na scenie nie ma prywatności), pojawiły się także nowe rozwiązania przestrzenne. W drugiej części zajęć skupiliśmy się na scenie, w której „Groszki” animują lalkę teatralną. Ze strony Ani padła wówczas bardzo ważna sugestia: nigdy nie pokazujemy widzowi tyłu planszety. Ta sekwencja wymagała niezwykłej precyzji – ruch musiał być adekwatny do dźwięku, a młodzi aktorzy sami proponowali pewne pomysły. 

niedziela, 15 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień dwunasty


Niedzielne spotkanie otworzyła rozgrzewka, prowadzona przez Kasię. Nie zabrakło „deszczyku”, „krówki”, powtarzania samogłosek (członkowie „Niebieskich Żarówek” oraz „Groszków” proponowali rozmaite kombinacje), a także bardzo awangardowej wersji „pajacyków”. Następnie przyszła pora na próbę trzeciej sceny, w której czwórka dzieci z grupy, prowadzonej przez Basię, animowała lalkę teatralną. Ania podkreślała znaczenie tempa oraz ogromnej precyzji w tej sekwencji. Gdy „Groszki” występowały, „Żarówki” wcielały się w rolę widzów i mogły proponować swoje pomysły. Młodzi aktorzy sugerowali pewne rozwiązania, a Ania z Kasią w bardzo obrazowy sposób tłumaczyły, jaki efekt wizualny chcemy osiągnąć (odniesienie do twórczości Picassa), przypominały, jak istotne są wyrażane mimiką i gestem emocje oraz synchronizacja działań. Później zajęliśmy się czwartą sceną, by warsztaty zakończyć pierwszą próbą generalną. 

sobota, 14 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień jedenasty


Sobotnie zajęcia jak zwykle zaczęły się od rozgrzewki, którą poprowadziła Kasia. Były „motory”, malowanie ust od środka językiem, powtarzanie samogłosek (dzieci proponowały wymyślone przez siebie kombinacje), pojawiło się także nowe ćwiczenie („lokomotywa”). Następnie do Kasi dołączyła Ania i obie poprowadziły próbę dwóch pierwszych scen naszego spektaklu. Zwracały uwagę na rzecz najbardziej podstawową, czyli ustawienie w przestrzeni - „Niebieskie Żarówki” oraz „Groszki” muszą pamiętać, gdzie siedzą oraz skąd wchodzą. Przypominały, jak ważną rolę w pierwszej scenie pełnią rekwizyty „Żarówek” (jej rozwinięcie stanowi drugi obraz). Proponowały pewne reakcje, podkreślały rolę pauzy, mówiły także, że na scenie ciało musi być czynne („wygodnie” znaczy „źle”) i pod żadnym pozorem nie wolno stać tyłem do widza. Jedenastego dnia zajęć dopracowywaliśmy również przejścia między scenami. W naturalny sposób nasunęły się pewne rozwiązania, które zostaną wykorzystane w przedstawieniu.

piątek, 13 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień dziesiąty


Czwartkowe zajęcia podzielone były na dwie części. W pierwszej pracowaliśmy z „Niebieskimi Żarówkami”, w drugiej - z „Groszkami”. Obie rozpoczęły się od rozgrzewki. Najpierw zajęliśmy się twarzą oraz aparatem mowy („deszczyk”, „całuski”, „koniki”, „mokre pieski”, malowanie ust od środka językiem, wymawianie szeptem samogłosek), później przyszła pora na inne partie ciała („skrzydełka”, „luźne ręce” jak z gumy, „wbijanie gwoździ piętami”, kręcenie kółek kostkami). Dzieci proponowały kolejne ćwiczenia, wzbogacając je o nowe elementy. Nasz spektakl nabiera kształtu, spinamy wszystkie elementy w całość (scenografia, rekwizyty, muzyka, światło). W trakcie dziesiątego dnia zajęć Ania, Kasia i Basia podkreślały wagę komunikacji na scenie (spojrzenia, kierunki, reakcje), przybliżały emocje bohaterów oraz relacje między postaciami. Warto wspomnieć, że w czwartek aktorzy wystąpili już w kostiumach. 

poniedziałek, 9 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień dziewiąty

Niedzielne zajęcia tradycyjnie rozpoczęła prowadzona przez Anię i Kasię rozgrzewka ust i mięśni twarzy. Obok znakomicie już znanych dzieciom ćwiczeń – takich, jak „koniki” czy powtarzanie samogłosek - pojawiły się nowe, proponowane przez uczestników (nadymanie policzków jak byśmy dmuchali baloniki). Później pałeczkę przejęła Ania i przyszedł czas na resztę ciała - szyję, ramiona, nadgarstki (słynne „pianinko”) oraz kostki. Następnie na scenie pojawiła się scenografia i rekwizyty, a „Niebieskie Żarówki” z „Groszkami” zaczęły próbować pierwsze dwa obrazy. Ania, Kasia i Basia dawały dzieciom cenne wskazówki reżyserskie, objaśniając reakcje na kolejne kwestie, nakreślając intencje oraz podkreślając, jak istotna jest czujność jednej grupy wobec drugiej. Pomysły, które wówczas się pojawiły, z pewnością zostaną wykorzystane w przedstawieniu.

sobota, 7 września 2019

Lato Niebieskich Żarówek - dzień ósmy


Sobotnie warsztaty rozpoczęły się od prowadzonej przez Anię i Kasię rozgrzewki mięśni twarzy i aparatu mowy. Były więc „żółwiki” (masaż piąstkami), „deszczyk” oraz „całuski”, nie zabrakło także „mokrych piesków” oraz stukotu końskich kopyt. Ćwiczenia te były niezbędne, ponieważ za chwilę dzieci, tworzące „Niebieskie Żarówki” pojedynczo wchodziły do naszego studia nagrań, gdzie rejestrowały swoje kwestie. Gdy w Teatrze pojawiły się „Groszki”, mogły zobaczyć, co „Niebieskie Żarówki” stworzyły w czwartek. Dzieci z grupy teatralnej, prowadzonej przez Basię, otrzymały zadanie: chodziło o zagranie muzyki adekwatnej do tego, co działo się na scenie. Warto wspomnieć, że przy okazji – za sprawą świateł oraz rekwizytów - pojawiły się nowe pomysły, które zostaną wykorzystane w spektaklu, a pierwsza wspólna próba pierwszej sceny wypadła znakomicie. Również w kolejnej sekwencji chodziło o takie dobranie instrumentów, by wygenerowały one nastrój, odpowiedni do tego, co zobaczą widzowie (Ania niejednokrotnie podkreślała, jak ważne jest zgranie ruchu z dźwiękiem).